Sławatycze, Poland mp@nadbugiem.pl +48.606-972-793 marek_pomietlo

Uścisk dłoni 2013 – Międzynarodowy Spływ Kajakowy

W dniu 1-2 czerwca odbył się Międzynarodowy Spływ Kajakowy pod nazwą „Uścisk Dłoni – Bug łączy a nie dzieli”. Spływy kajakowe z Białorusinami odbywają się dosyć często mimo to ten spływ zwrócił uwagę licznych mediów. Co takiego wyjątkowego w tym było?
Na początku mieliśmy pomysł aby nasz spływ rozpocząć od razu po obu stronach rzeki i uścisnąć dłoń na środku rzeki. Szybko jednak realia życia (przepisy na granicy UE itp itd ostudziły nasze zapały) dlatego Białorusini wyznaczyli 4 przedstawicieli (2 kajaki), którzy wystartowali z białoruskiego brzegu na wysokości mostu w Domaczewie, pod prąd popłynęli i  dołączyli do miejsca wodowania całej ekipy (polsko-białoruskiej) czekającej w Sławatyczach.

W obecności zaproszonych gości, uczestników spływu i ludzi, bez których to wydarzenie nie udałoby się czyli Konsula Białorusi z Białej Podlaskiej, Starosty Bialskiego oraz  Komendanta straży granicznej ze Sławatycz przedstawiciele białoruskiej ekipy dopłynęli do sławatyckiego brzegu na wysokości tablicy informacyjnej, gdzie polskie służby graniczne i celne dokonały odprawy granicznej poza wyznaczonym miejscem kontroli (przejścia granicznego). Ten właśnie moment jest historyczny, gdyż do tej pory taki fakt nie miał miejsca.

Partnerami strategicznymi tego projektu była nasza firma oraz Nadbużańskie Polesie (Прибужское Полесье) z Brześcia. Pomysłodawczynią nietypowego przekroczenia granicy była Irina Szupielewicz, która dzięki swojemu uporowi i licznym kontaktom z nadbużańskimi Wójtami i Starostą doprowadziła do Uścisku Dłoni na środku rzeki Bug. Problemów z załatwieniem pozwoleń było mnóstwo po obu stronach granicy. Mówi się, że „Gdzie diabeł nie może tam babę pośle.” i w tym przypadku odnieśliśmy wrażenie, że Irina pełniła taką właśnie rolę – osoby, która załatwiła to, co wydawać by się mogło naprawdę trudne bądź wręcz niemożliwe do zrealizowania.

Do końca nie możemy jednak zrozumieć dlaczego tak uparcie dążono do rozpoczęcia spływu ekipy białoruskiej z ich brzegu. Nie ma tam przecież żadnej infrastruktury. Musieliśmy użyczyć kajaków i rano  przetransferować je na Białoruś przez przejście Sławatycze – Domaczewo.
Łatwiej byłoby przyjechać do Polski z całą ekipą  i jak co tydzień zaczęlibyśmy spływ bez angażowania masy ludzi w całą procedurę nietypowego przekroczenia granicy.

Być może była to chęć zwrócenia uwagi białoruskiej opinii publicznej na to, że Białorusini nie mają możliwości swobodnego korzystania z rzeki Bug w takim stopniu jak mają to ludzie po naszej stronie rzeki.

Pierwszego dnia cała ekipa pokonała trasę ze Sławatycz do Kodnia, po drodze zwiedzając klasztor w Jabłecznej. W Kodniu przy ognisku w ośrodku wypoczynkowym Dolina Bugu odbyła się impreza integracyjna. Przedstawiciele władz Kodnia przywitali uczestników spływu wręczając liderom projektu pamiątkowe albumy. Mamy nadzieję, że ten kolejny pierwszy, historyczny gest ze strony Wójta coś zmieni w kwestii turystyki kajakowej w Kodniu, gdzie do tej pory jakby nie zauważano potencjału tkwiącego w tej formie turystyki aktywnej.

Następnego dnia Białorusini popłynęli do miejscowości Żuki. Oczywiście na finiszu nie mogło zabraknąć Starosty Bialskiego (patronat honorowy) z pamiątkowymi dyplomami oraz Wójta Gminy Terespol, który przywiózł liczne gadżety oraz pomógł w transferze uczestników na dworzec kolejowy by mogli dojechać do Brześcia.

Spływ kajakowy okazał się bardzo promocyjnym wydarzeniem a wizyta lokalnych włodarzy i konsula dodała powagi dla imprezy i zdała się podnieść jej rangę. Uważamy, że warto było ponieść praktycznie cały ciężar organizacji spływu (finansowo-logistyczny) i udostępnić bezpłatnie kajaki dla białoruskiej ekipy. W ramach rewanżu białoruska strona przygotowała pamiątkowe koszulki oraz zorganizowała przyjazd białoruskiego zespołu folkowego.

Mamy nadzieję, że spływ bardzo spodobał się naszym przyjaciołom ze wschodu i jednocześnie ogarnia nas smutek, że mieszkańcy nadbużańskich terenów po obu stronach rzeki nie korzystają z możliwości, jakie daje im Bug. Białorusini bowiem chcieliby korzystać z rzeki w pełni, ale nie mogą tego zrobić przez całkowite ograniczenie dostępu do Bugu po stronie białoruskiej oraz przez utrudnienia w uzyskiwaniu wiz do Polski. Natomiast Polacy, z gmin Sławatycze, Kodeń i Terespol, choć mają bezproblemowy dostęp do rzeki, nie korzystają z możliwości uprawiania turystyki i rekreacji kajakowej.

Zapraszamy do obejrzenia zamieszczonej poniżej fotorelacji ze spływu. Dodatkowo, już wkrótce, dostępny będzie film relacjonujący to wydarzenie, wykonany przez Andrzeja Machnowskiego znanego człowieka świata mediów, który dzielnie pokonał z nami pierwszy odcinek spływu do Jabłecznej.

Komandorem pierwszego dnia spływu był Marek Pomietło, drugiego Józek Tworek.

[Głosów:1    Średnia:5/5]
Przeczytaj poprzedni wpis:
Spływ kajakowy rzekami Polesia: Tarasienką i Włodawką „KAJAKOWE ŚLIMAKI”

Starostwo Powiatowe we Włodawie Zarząd Oddziału PTTK we Włodawie F.H.U. „GRAŻKA II” we Włodawie  z a p r a s...

Zamknij